Przed podjęciem decyzji o rozmnożeniu maine coona należy poważnie
zastanowić się nad celem, kosztami i ryzykiem rozrodu. Nierozważnie podjęta
decyzja może w efekcie doprowadzić do powołania na świat kolejnego
niechcianego zwierzęcia, co nawet wśród kotów rasowych zdarza się stosunkowo
często. Proces rozrodu związany jest z dodatkowymi wydatkami, do których
przede wszystkim należy zaliczyć: pokrycie kotki, opiekę medyczną oraz zakup
specjalnego pokarmu i wyposażenia. Nie wolno również zapominać
o zagrożeniach, jakie ciąża i poród niosą dla organizmu przyszłej
matki. Jeśli więc z sympatii do maine coonów zależy nam na posiadaniu
jeszcze jednego osobnika, powinniśmy raczej zgłosić się do profesjonalnego
hodowcy. Jeżeli natomiast sami myślimy o założeniu hodowli, miejmy na
względzie fakt, iż, oprócz miłości do zwierząt, wymagane są: czas, pieniądze,
warunki i duża wiedza.
Zewnętrzne narządy płciowe kociąt zaraz po narodzinach są z reguły
nadmiernie rozwinięte. Określenie ich płci w tym czasie nie sprawia więc
większego problemu. Sytuacja taka trwa dzień lub dwa, poczym genitalia przestają
być tak wyraźne. Kolejny moment do łatwego zidentyfikowania płci przychodzi,
kiedy zwierzę osiąga wiek kilku tygodni. Wówczas u małego kocura pod ujściem
odbytu widoczny jest okrągły otwór, który prowadzi do napletka. U kotki
natomiast w podobnym miejscu znajduje się szczelina stanowiąca srom. Wraz
z dojrzewaniem kocurowi powiększają się jądra, coraz bardziej widoczna
staje się moszna, a na penisie pojawiają się wyrostki. W procesie
dojrzewania kotki nieznacznemu wydłużeniu ulega srom. Osobnik płci męskiej,
którego nie poddano kastracji, charakteryzuje się dużą głową i wyraźnymi
policzkami. Głowa kotki jest zazwyczaj mniejsza i nie ma na niej
policzków.
Zarówno kotki, jak i kocury rasy maine coon osiągają dojrzałość płciową
w wieku 5 - 9 miesięcy. U osobnika płci żeńskiej oznaką takiego stanu jest
wystąpienie pierwszej rui. W okresie gotowości seksualnej u kotki można
wyodrębnić dwie grupy objawów. Pierwszą stanowią zachowania mające zachęcić
kocura do kopulacji. Natomiast na drugą grupę składają się zmiany natury
fizjologicznej. Charakterystyczne zachowania kotki są jedyną zewnętrzną
wskazówką mówiącą o stanie podwyższonej gotowości płciowej. Nie występują
inne widoczne objawy, np. typowe dla suki - opuchnięcie sromu i krwawy
pochwowy wysięk. O nadchodzącej rui przede wszystkim świadczy łaszenie się
do domowników, ocieranie o krawędzie przedmiotów oraz przewracanie
i zwijanie na podłodze. Z czasem zwierzę staje coraz głośniejsze,
wydając długie, wyjące, niekiedy nienaturalne dźwięki. Niektóre osobniki płci
żeńskiej w tym czasie miewają nagłe napady agresji. Kotka w okresie
rui staje się bardzo wrażliwa na dotyk okolic ogona i zawołania. Bardzo
często przyjmuje pozę gotowości do kopulacji - wypina swój zad, przebiera
tylnymi łapami i stara się przylgnąć klatką piersiową do podłoża.
Zachowanie takie w połączeniu z zapachem substancji chemicznych
wydzieliny pochwowej, moczu i gruczołów zapachowych (pod uszami) wabi
osobnika płci męskiej. Podczas zbliżenia kocur wchodzi na kotkę i chwyta
zębami skórę na jej szyi. Penetracja i ejakulacja następują bardzo szybko.
W momencie wycofywania się kotka jęczy i agresywnie odwraca głowę,
poczym wylizuje srom. W ciągu kilku godzin proces kopulacji powtarzany jest
wielokrotnie. Jeśli któreś z płciowych zbliżeń zakończy się sukcesem, po
około 24 godzinach ruja ustępuje. W przeciwnym razie zachowania wyrażające
seksualną gotowość kotki trwają dłużej (kilka - kilkanaście dni).
W ostatniej fazie mają one mniej intensywny charakter, by w końcu
całkowicie zaniknąć.
Kotki rasy maine coon zdolne są do osiągania rui o każdej porze roku.
Większość z nich jednak nie okazuje stanu seksualnej gotowości późną
jesienią, na początku i w środku zimy. Najczęstszymi porami
występowania rui są natomiast koniec zimy i początek lata. Trzeba mieć na
uwadze fakt, iż młode zwierzęta z reguły nie ogłaszają swoich potrzeb
w sposób intensywny, typowy dla dorosłych osobników. Może się więc zdarzyć
sytuacja, w której właściciel kotki nie zauważy objawów pierwszej rui
i nie zdąży odizolować kocura, co w efekcie przyniesie niespodziewaną
ciążę.
Maine coony rodzaju męskiego nie miewają okresów seksualnej gotowości. Ich
zdolność i chęć do kopulacji mają charakter ciągły. O dojrzałości płciowej
kocura przede wszystkim świadczą: spryskiwanie terytorium, okazywanie agresji
w stosunku do konkurentów, pokaźna budowa ciała oraz rozwinięte pod wpływem
testosteronu policzki.
W trakcie stosunku płciowego dochodzi do jajeczkowania. Po zapłodnieniu jaja
zagnieżdżają się w ściankach macicy, gdzie od postaci embrionalnej
następuje rozwój każdego z płodów. W normalnych warunkach okres ciąży
u kotki trwa od 64 do 69 dni. Na 48 godzin przed rozwiązaniem temperatura ciała
przyszłej matki obniża się do ok. 37,8 st. C. W tym czasie kotka rozpoczyna
poszukiwanie miejsca, w którym przyjdą na świat małe. Zazwyczaj poród
odbywa się w odosobnieniu, chociaż niekiedy towarzyska natura maine coona
skłania go do rodzenia w obecności domowników. Do "sali porodowej" nie
powinny mieć dostępu inne mieszkające w domu koty. Tuż przed wydaniem na
świat potomstwa kotka sprawia wrażenie niespokojnej - wielokrotnie zmienia swoją
pozycję i liże się pod ogonem. W trakcie skurczów porodowych leży ona
na boku, płytko i szybko oddychając. Każde z kociąt rodzi się
w całkowitej lub częściowej osłonie z błony. Po porodzie kotka
oczyszcza małe z resztek błon, usuwa wody płodowe z pyszczka
i nozdrzy, stymuluje układ oddechowy, oddziela łożysko oraz karmi.
Z reguły w jednym miocie jest od 3 do 8 maine coonow, które przychodzą
na świat w odstępach ok. 30 min. Nieco dłuższe okresy wstrzymywania się
z rodzeniem kolejnych dzieci mogą wynikać z niezbyt sprzyjających
warunków porodu i zaniepokojenia kotki. Natomiast wielogodzinne przerwy
zazwyczaj spowodowane są ciążą wynikłą z kontaktu z więcej niż jednym
kocurem. Zaniepokojenie powinna wzbudzić sytuacja, kiedy zwierzę przez
kilkadziesiąt minut intensywnego wysiłku nie jest w stanie osiągnąć
rozwiązania. W trakcie normalnie przebiegającego porodu nie jest
wymagana ingerencja człowieka. Również po przyjściu kociąt na świat ich matka
całkiem samodzielnie potrafi zadbać o swoje dzieci i o siebie.
W gestii właściciela zwierzęcia leży natomiast podawanie odpowiedniego
pokarmu i zapewnienie ciągłego dostępu do świeżej wody.
Nakarmienie małych w ciągu pierwszych kilku godzin ich życia jest
najważniejszym zadaniem młodej mamy. Wraz z pokarmem w postaci siary
lub pierwszego mleka kocięta otrzymują antyciała stanowiące naturalną ochronę
przed chorobami zakaźnymi. Podobnie jak przedstawiciele innych zwierzęcych
gatunków, również koty przychodzą na świat bez wykształconego systemu
immunologicznego. Pomoc ze strony kotki ma więc dla nich kluczowe znaczenie.
Zdolność właściwego przyswojenia antyciał występuje u kociąt jedynie przez kilka
godzin. Kotka, która po raz pierwszy karmi swoje małe po tym okresie nie jest
w stanie wytworzyć w ich organizmach należytej ochrony. Kocięta
karmione przez niezaszczepioną matkę także narażone są na bardzo poważne
kłopoty. Nowonarodzone kocięta przez pierwsze kilkanaście dni cały swój czas
spędzają na spaniu przerywanym krótkotrwałymi posiłkami. Ich matka stara się
stale im towarzyszyć i opuszcza je jedynie w przypadku konieczności
skorzystania z kuwety lub zaspokojenia głodu. Ponieważ małe nie mają
odruchu załatwiania potrzeb fizjologicznych, kotka liżąc ich krocza stymuluje
organy wydalania, a następnie zjada odchody, aby zachować czystość
w legowisku. W początkowym okresie kocięta nie są w stanie
samodzielnie utrzymywać odpowiedniej temperatury ciała. Jedynym źródłem ciepła
jest dla nich organizm matki i w przypadku odtrącenia przez kotkę, ich
ciała bardzo szybko ulegają wyziębieniu. W momencie spadku temperatury
poniżej 35,6 st. C kocięta tracą zdolność absorbowania składników odżywczych, co
między innymi prowadzi do zakłóceń w oddychaniu i krążeniu.
Następstwem takich problemów jest zazwyczaj rychła śmierć młodego
zwierzęcia. Przypadki odtrącenia przez kotkę najczęściej dotyczą osobników
chorych i słabych. Mały i bezbronny kot leżący na uboczu powinien mieć
okazję skorzystania z ludzkiej pomocy. Właściciel może spróbować zbliżyć
kociaka do jego matki i obserwować jej reakcję. Jeśli kotka z uporem
odpycha jedno ze swoich dzieci, należy w pierwszej kolejności zapewnić mu
źródło ciepła (żarówka, butelka z gorącą wodą), a następnie uzgodniony
z weterynarzem pokarm.
Około siódmego dnia życia kociętom otwierają się oczy i uszy. Wraz
z tym wydarzeniem małe koty rozpoczynają niezdarne badanie legowiska. Po
kilku dniach ich ruchy stają się bardziej skoordynowane, a w zachowaniu
dają się zaobserwować elementy zabawy. Wzrost aktywności i niezależności
kociąt wiąże się z coraz krótszym czasem spędzanym przy matce. Jednocześnie
kotka stopniowo zaczyna odmawiać swoim dzieciom pokarmu. W momencie
całkowitego odstawienia od naturalnego pożywienia kocięta powinny już znać smak
jedzenia z puszki. Lekkostrawny, wysokiej jakości, miękki pokarm należy
zacząć podawać kociętom w wieku 4 - 5 tygodni. Małe koty muszą także
przyzwyczajać się do bliskiej obecności ludzi i innych zwierząt
mieszkających w domu. Delikatność w obchodzeniu się w połączeniu
z częstym braniem na ręce, a także ostrożność podczas poznawania domowych
zwierzaków z pewnością przyniosą zamierzony skutek. Bardzo istotne jest,
aby kocięta mieszkały razem ze swoją matką dopóki nie skończą 8 tygodni.
W praktyce optymalnym wiekiem do opuszczenia kotki zazwyczaj okazuje się 10
tygodni.
Podczas ciąży koty na ogół narażone są na mniej problemów niż przedstawiciele
innych gatunków. Do potencjalnych zagrożeń można zaliczyć: niepłodność,
niedonoszenie płodu, poronienia, poród martwych lub zdeformowanych kociąt
i zakażenia macicy. Większość wymienionych problemów jest wynikiem
niesprzyjających warunków, w jakich żyje kotka. Błędy żywieniowe, stres
wynikający z obecności innych zwierząt oraz przebywanie w środowisku
sprzyjającym rozwojowi chorób bardzo niekorzystnie wpływają na kondycję płodu
i zdrowie przyszłej matki. Czynniki te zwiększają także ryzyko wystąpienia
komplikacji podczas porodu. Niekorzystne uwarunkowania genetyczne stanowią inne
źródło problemów. Często zdarza się, iż właśnie geny decydują o narodzinach
martwych lub upośledzonych kociąt.
|