maine coon

main coon

dziś jest 06-09-10, świętują koty: Carmen, Modest
  MENU GŁÓWNE
w s t ę p wybór
zachowanie żywienie
 

Natura maine coona

Maine coony mają ciekawską, rozrywkową i nieco lekkomyślną naturę, która często przejawia się w specyficzny sposób. Osoby, które nie znają kocich zwyczajów, mogą postrzegać ich zachowania jako niezwykłe i niezrozumiałe. Jednak dla doświadczonego obserwatora kotów właśnie rozliczne dziwactwa tych zwierząt znamionują ich normalność. Jeżeli jakieś zachowania w sposób szczególny uprzykrzają życie domownikom, warto podjąć próbę ich zmiany lub eliminacji. Oduczanie kota robienia czegoś, co sprawia nam kłopot, powinno być poprzedzone kontrolą stanu jego zdrowia, gdyż tam może leżeć przyczyna "złego" nawyku.

Poza ubikacją

Załatwianie potrzeb fizjologicznych poza kocią ubikacją jest jednym z najbardziej typowych i zarazem kłopotliwych problemów. Zdarza się to zarówno kociętom jak i dorosłym osobnikom. Do przyczyn takiego zachowania możemy przede wszystkim zaliczyć: nagłą zmianę podściółki w kuwecie, niedostateczną czystość w zwierzęcej ubikacji, zbyt małą ilość kuwet w stosunku do liczby kotów w domu, "terror" wprowadzony przez dominującego osobnika, brak prywatności oraz problemy zdrowotne.
Pierwszym etapem eliminacji problemu powinna być próba jego szczegółowego opisania. Po wykluczeniu czynników zdrowotnych, do których między innymi można zaliczyć: nietrzymanie moczu, biegunkę i pasożyty, warto byłoby odpowiedzieć na poniższe pytania.

1. Kiedy po raz pierwszy wystąpiło takie zachowanie?
2. W jakich miejscach kot załatwia swoje potrzeby fizjologiczne?
3. Czy kot oddaje tam mocz i kał, czy tylko jedno?
4. Czy odchody mają normalny wygląd?
5. Czy problem dotyczy każdorazowego załatwiania potrzeb?
6. Czy kiedyś w przeszłości podobna sytuacja miała miejsce?
7. Jakie zmiany zaszły w domostwie w ostatnim czasie?
8. Czy uległ zmianie rodzaj używanej w kuwecie podściółki?
9. Czy ostatnio pojawiły się w domu nowe koty?


Nasze konkretne działania powinniśmy rozpocząć od starannego usunięcia plam i śladów z odchodów. Do tego celu najlepiej jest wykorzystać sprzedawany w sklepach zoologicznych spray, który także neutralizuje brzydki zapach i działa odstraszająco. W następnej kolejności trzeba ograniczyć przestrzeń, do której kot ma dostęp. Na początku powinniśmy pozostawić zwierzęciu do dyspozycji tylko jedno pomieszczenie, pamiętając o zachowaniu możliwie dużej odległości pomiędzy miskami z wodą i jedzeniem a kuwetą. W tym czasie nie wolno wpuszczać kota bez nadzoru do pozostałej części mieszkania. Po upewnieniu się, iż zwierzę przez okres kilku tygodni załatwia swoje potrzeby fizjologiczne jedynie we własnej ubikacji, zaczynamy stopniowo otwierać przed nim następne pomieszczenia.
Niektóre maine coony z wielkim uporem zanieczyszczają konkretne, stale te same miejsca. W prosty sposób, wykorzystując awersję kotów do "załatwiania się" w sąsiedztwie miski z jedzeniem, można je do tego zniechęcić. Często, skuteczną bronią w takiej walce także okazuje się folia aluminiowa, którą należy rozwinąć w zabrudzanych przez zwierzę miejscach. Zdarza się, iż pozostawianie odchodów na określonym fotelu, kanapie czy dywanie wynika z wyjątkowego upodobania kota do faktury materiału, którym pokryty jest element wyposażenia mieszkania. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest wymiana obicia mebla lub zwinięcie dywanu.

Znaczenie terytorium moczem

Odmiennej natury problemem jest spryskiwanie terytorium moczem. Źródłem takiego zachowania często bywa stres wynikający albo ze zbyt dużej ilości kotów w domostwie albo z faktu dostrzegania i słyszenia wielu osobników poruszających się po okolicy. Innym powodem spryskiwania może być fakt wyczuwania podobnych śladów pozostawionych przez inne koty. Zamknięta przestrzeń i ciągłe przebywanie w domu również bywa tego przyczyną. Natomiast rzadko się zdarza, aby takie zachowanie było skutkiem problemów ze zdrowiem.
Spryskiwanie moczem, które jest sposobem oznaczania terytorium, zdarza się w podobnym stopniu u obu płci, a najczęściej dotyczy osobników nie wykastrowanych. Jednak nawet kot poddany kastracji, jeżeli przed operacją wykształcił u siebie tego typu nawyk, może nadal to robić z przyzwyczajenia. Znaczenie terytorium wymaga odróżnienia od zwykłego "załatwiania się", gdyż odmienne środki zaradcze muszą być przedsięwzięte. Świadczy o nim specyficzna pozycja kota w momencie oddawania moczu - nie przykuca, stoi na wyprostowanych nogach z nieco uniesioną tylną częścią tułowia i wyprostowanym drgającym ogonem. Z reguły maine coony nie spryskują płaskich poziomych powierzchni.
Przeciwdziałanie nawykowi znaczenia terytorium polega na wyeliminowaniu przyczyn jego powstania. Może to na przykład oznaczać zredukowanie liczby kotów w domu lub zablokowanie dostępu do punktów obserwacyjnych na okiennych parapetach. W niektórych przypadkach, zwłaszcza tam, gdzie kot nie ma prawie żadnego dostępu do świeżego powietrza, pomocny może okazać się przystosowany dla zwierzęcia balkon.

Drapanie mebli

Drapanie mebli, tapet czy innych elementów wyposażenia mieszkania stanowi jedno z najbardziej typowych kocich zachowań. Koty drapią między innymi po to, aby zaznaczyć terytorium oraz usunąć starą płytkę paznokcia. Zwłaszcza ten drugi czynnik jest niezwykle istotny - zwierzę chroni poduszki swoich łap przed wrastaniem w nie starych pazurów wypychanych przez nową tkankę.
Maine coony, tak jak wszystkie koty, mają indywidualne preferencje dotyczące faktury drapanych powierzchni. Prawidłowe zidentyfikowanie ulubionych przez zwierzę materiałów stanowi punkt wyjścia w walce z niszczycielskimi zapędami domowego drapieżnika. W zależności od ustaleń musimy wyposażyć kota w kawałki naturalnego drewna lub pieńki pokryte tkaniną, skórą, wykładziną lub innym obiciem. Ich ilość i rozmieszczenie również mają istotne znaczenie. Jeżeli w zwyczaju naszego maine coona leży wystawianie pazurów do drapania zaraz po drzemce, powinniśmy postawić przyrząd do drapania obok jego legowiska. Jeśli kot często przebywa w pobliżu kolumny głośnikowej, tam również postawmy pieniek. Niezależnie od kształtu i wielkości - czy jest to pojedynczy kołek, deska czy element wielopoziomowej konstrukcji - najważniejsza jest duża stabilność przyrządu. Kot raczej nie użyje czegoś, co się chwieje, łatwo przesuwa lub przewraca. Równie istotny jest właściwy zapach pieńka. Najbardziej zachęcająco może zadziałać kocimiętka lub element przepoconej garderoby. Kiedy nie widać zainteresowania zwierzęcia przygotowanymi przez nas akcesoriami, spróbujmy pokazać mu, do czego one służą. W momencie wbijania pazurów w kanapę czy fotel złapmy kota, postawmy obok pieńka i oprzyjmy jego przednie łapy o powierzchnię do drapania. Także w tym przypadku musimy pamiętać, iż szkolenie rozpoczęte w młodym wieku pozwala na szybsze osiągnięcie pożądanych rezultatów.

Agresja w zabawie

Zabawie kotów często towarzyszy trudna do okiełznania żywiołowość. Jest to szczególnie widoczne w pierwszych miesiącach życia. Przewracające się na podłodze i biegające po całym domu maine coony stanowią niezwykle radosny i ciekawy widok, z którym nie jest w stanie konkurować najlepszy program telewizyjny. Takie zachowanie naszych zwierząt dobrze świadczy o ich zdrowiu, kondycji i samopoczuciu. Domownicy mają więc powody do zadowolenia. Lecz, czy w każdej sytuacji? Czy spodoba nam się, gdy kociak wskoczy na naszą zaspaną głowę o trzeciej nad ranem? Co poczujemy, kiedy zwierzątko zechce zabawić się palcami naszej nieopatrznie wystawionej spod kołdry nogi? Czy przypadną nam do gustu przypadki niespodziewanych ataków przyczajonego za kotarą "tygryska"? Odpowiedzi na te pytania zależą od indywidualnych upodobań. Jedno natomiast nie ulega wątpliwości - agresja podczas zabawy wynika z naturalnych potrzeb drapieżnika, który przygotowuje się do pełnienia roli myśliwego.
Kociak nie musi rozładowywać nadmiaru swojej energii wyłącznie na ludziach. Równie dobrze może szukać zaczepki w kontaktach z psem lub dojrzałym kotem. Jednak najlepszym ujściem dla "żywiołu" jest zazwyczaj konfrontacja z podobnie nastawionym do życia rówieśnikiem.
Pojawiająca się od czasu do czasu frustracja domowników pod żadnym pozorem nie może przybierać formy rewanżu i stosowania przemocy fizycznej wobec niesfornego kota. W zamian, powinniśmy podjąć mniej radykalne metody. Jeżeli zauważymy u naszego maine coona błysk w oczach, uszy skierowane do boków i gwałtowne skręcanie głowy, spróbujmy przenieść go do jakiegoś cichego pomieszczenia. Kilka minut spędzone samotnie powinno kotu wystarczyć do całkowitego uspokojenia się. Gdyby tak się nie stało, temperament wyjątkowo rozbrykanego kota można ostudzić odrobiną wody z rozpylacza. Zazwyczaj uwagę zwierzęcia przyciągają brzęczące i syczące dźwięki. Ulatnianie się sprężonego powietrza lub grzechotanie kilku monet wrzuconych do metalowej puszki powinny powstrzymać kocie szaleństwa. Bardzo istotne jest, aby wywoływane w ten sposób zaniepokojenie było przez zwierzę wyraźnie utożsamiane z przedmiotem. Bezpośrednie kojarzenie pewnych zdarzeń z człowiekiem może skutkować u kota przejawami wyraźnej niechęci pod jego adresem.
Dodatkową zmorą niektórych domowników jest zachowanie kociaka w czasie ciszy nocnej. Tutaj nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż zwierzę się ustatkuje. Po kilku miesiącach nasz maine coon stanie się wzorowym kotem, a po kilku latach my sami będziemy przeszkadzać mu w spaniu, domagając się wspólnej zabawy...

- kittyright 2002 WebMouser -