Nasz kot powinien mieć oddzielne, trzymane w należytej czystości, miski na
jedzenie i wodę. Mogą one być wykonane z plastiku, nierdzewnej stali,
porcelany lub szkła. Materiał nie ma żadnego znaczenia pod warunkiem, że kot
podczas kontaktu z plastikiem nie zdradza objawów alergicznych, co jednak
zdarza się bardzo rzadko. Koty mające skłonność do trądziku należy wyposażyć
w płytkie miski lub tekturowe tacki, aby ograniczyć możliwość ocierania
wrażliwych miejsc o kawałki jedzenia i brzegi pojemnika.
Jest rzeczą zrozumiałą, że kształt i rodzaj miski jest sprawą drugorzędną
w porównaniu z pożywieniem, które znajdzie się wewnątrz.
Obawa o zagrożenie czystości i porządku w domu, wynikająca
z obecności zwierzęcia, jest podstawowym problemem potencjalnego nabywcy
kota. Obecnie właściciele kotów mają wyjątkowo dużo możliwości wyboru elementów
wchodzących w skład kociej ubikacji.
Najprostszym rozwiązaniem jest przeznaczenie do tego celu dużego kartonowego
pudełka z przyciętymi brzegami, które jednak nadaje się tylko do
kilkakrotnego użycia. Dużo wygodniejszym wyjściem jest zakup plastikowej kuwety (oddzielnej dla każdego żyjącego w domu kota).
W sprzedaży dostępne są zarówno otwarte jak i zakryte pojemniki. Te
drugie, wyposażone w zdejmowalną pokrywę, podczas korzystania zapewniają
kotu atmosferę prywatności. Zwykle posiadają też filtr pochłaniający
nieprzyjemne zapachy. Jednak co z ludzkiego punktu widzenia wydaje się
dobre, niekoniecznie podoba się kotom - te, prawdopodobnie zniechęcane
nagromadzonym pod pokrywą odorem, wydają się preferować otwarte kuwety.
Drugim, po pojemniku, składnikiem kociej ubikacji jest podściółka, którą pokrywa
się dno kuwety. Kilkucentymetrowa warstwa może mieć na przykład postać
tradycyjnego ilastego żwirku lub przypominającej piasek mieszanki,
wyprodukowanej na bazie bentonitu i montmorylonitu. Zastosowanie tych
minerałów zapewnia łatwe wchłanianie kociego moczu a następnie zbrylanie zużytej
mieszanki. Przed wyborem podściółki należy mieć na uwadze fakt, że większość
tego typu produktów po użyciu powinna znaleźć się na śmietniku, a tylko
nieliczne mogą trafić do obiegu kanalizacji. Do ubikacyjnej muszli można między
innymi wrzucać stosowane od niedawna granulaty uzyskiwane z przetworzonych
odpadów drzewnych. Duża absorpcja, zbrylanie, słaba przyczepialność do łap maine
coona oraz wygoda użycia sprawiają, iż ten rodzaj podściółki wydaje się
najlepszym rozwiązaniem. Natomiast najtańszym wyjściem jest wykorzystanie
w kociej ubikacji skrawków gazet lub całkowita rezygnacja z podściółki
na rzecz zakupu specjalnej kuwety, co niekoniecznie musi przypaść do gustu kota
mającego silną potrzebę zagrzebywania. Innym czynnikiem, który może być
negatywnie odebrany przez maine coona, jest wzbogacony zapach piasku czy
granulatu. Zastosowane do tego celu chemikalia, mające za zadanie całkowicie
zneutralizować nieprzyjemną woń, mogą bardzo przeszkadzać zwierzęciu. Takiego
kota należy wyposażyć w podściółkę bezzapachową. Ponieważ przyzwyczajenie
jest silną cechą natury kota, dlatego rodzaj wybranej na początku podściółki
powinien w miarę możliwości pozostawać niezmienny przez cały czas. Nawet
najlepiej perfumowany granulat nie zwalnia właściciela zwierzęcia od usuwania
nieczystości z kociej ubikacji. Do tego celu można wykorzystywać zwykłą
łopatkę lub przeznaczoną do tego szufelkę z otworami umożliwiającymi
odsiewanie czystych granulek podściółki od zbrylonych nieczystości.
Częstotliwość robienia porządków w kuwecie jest kwestią indywidualną,
trzeba jednak pamiętać, iż niektóre koty drażni woń amoniaku ulatniającego się
z moczu i unikają korzystania z takich ubikacji. Niezależnie od
stosowanej podściółki korzystnie jest co kilka tygodni starannie umyć kuwetę
w gorącej wodzie z mydlinami, pamiętając o jej odpowiednim
wypłukaniu czystą wodą.
Równie ważnym, co elementy wyposażenia kociego WC, jest miejsce, w którym
ono się znajdzie. Przeznaczony do tego celu zakątek domu musi zapewniać
zwierzęciu odrobinę prywatności i mieć łatwy dostęp. Lokalizacja kociej
ubikacji powinna uwzględniać także inne czynniki, które mogą działać na maine
coona deprymująco (np. znajdujące się w pobliżu elektronarzędzia czy
odkurzacz).
Pomimo, że maine coony posiadają długie, okazałe futro, w przeciwieństwie
do innych długowłosych ras nie wymagają wielu zabiegów pielęgnacyjnych. Okresowe
czesanie futra przeprowadza się przy użyciu specjalnego metalowego grzebienia
z rzadko rozstawionymi zębami. Do usuwania kołtunów używane są szczotki lub
grzebienie o gęściejszym uzębieniu. W skrajnych przypadkach pomocne
mogą się okazać szczotki do wyczesywania pcheł. Wyjątkowo zabrudzonemu lub
cierpiącemu na łupież zwierzęciu można zorganizować kąpiel. Do tego celu
najlepiej nadaje się delikatny, wyprodukowany specjalnie dla kotów szampon. Nie
wolno używać ludzkich szamponów lub odżywek, gdyż stosowane tam składniki
działają podrażniająco na skórę maine coona.
Sklepy zoologiczne oferują różnorodne przyrządy służące do przycinania kocich
pazurów. Zabieg ten jest koniecznym elementem dbałości o zwierzę
uczestniczące w pokazach.
Możliwość skorzystania z różnych form zabawy jest szczególnie ważna dla kotów stale
pozostających w domu. Rolę zabawki może na przykład pełnić kula zrobiona ze
zmiętego papieru, tekturowe pudełko lub zwykła siatka na zakupy. Oprócz
przedmiotów przygotowanych samodzielnie warto jest zapoznać się z ofertą
producentów, prezentowaną na kocich pokazach lub w sklepach zoologicznych.
Maine coony szczególnie lubią zabawki będące w stanie ruchu. Poruszane
przez człowieka kolorowe piórka czy błyszczące wstążki zawieszone na sznurku lub
plastikowym patyku są ich najpopularniejszym przykładem (ang. teasers). Do
samodzielnej zabawy służą natomiast różnorodne atrapy myszy pokryte sztucznym
futrem, wełną lub syntetyczną pianką. Maskotki takie mogą wydawać efekty
dźwiękowe i zwykle intrygują kota swoim zapachem. Generalnie, wszystko co
jest lekkie, małe i dobrze się odbija od ścian jest z reguły
atrakcyjnym celem dla kocich pościgów. Nie do wszystkiego jednak pozostawiony
bez nadzoru maine coon powinien mieć dostęp. Należy zwłaszcza uważać na ostre
i podłużne przedmioty, które w efekcie połknięcia mogą spowodować
problemy zdrowotne. Różnorodne zabawki nie są jedynym źródłem kocich
rozrywek. Prawdopodobnie wszystkie maine coony uwielbiają spędzać czas
w swoich punktach obserwacyjnych, skąd mają możliwość przyglądania się
zachowaniu domowników lub podglądania ptaków za oknem. Aby im to ułatwić, można
własnym sumptem zbudować kocie meble, których głównym składnikiem będą rozmieszczone na
różnych poziomach półki. Można również zakupić tego typu konstrukcje. Ich
centralnym elementem jest zwykle kocia buda umieszczona na drewnianym kołku.
Dodatkowo, na różnych wysokościach umocowane są półki, a komfort korzystania
podnosi obicie z wykładziny dywanowej.
U kota odruch drapania różnych obiektów wynika z dwóch powodów. Pierwszym
z nich jest chęć oznakowania terytorium za pomocą wydzieliny gruczołów
potnych znajdujących się na łapach. Drugim powodem jest potrzeba usunięcia
obumarłych komórek pazurów. Koty mają indywidualne preferencje dotyczące
powierzchni do drapania. Większość bardzo chętnie korzysta z pokrytych
materiałem fragmentów mebli. Tę niekorzystną dla domowego wyposażenia skłonność
można przynajmniej częściowo wyeliminować poprzez zakup pieńków do drapania.
W sklepach zoologicznych dostępna jest duża różnorodność tego typu
akcesoriów. Powierzchnia przeznaczona do drapania jest najczęściej pokryta
wykładziną dywanową lub jutą i może być ustawiona pionowo, poziomo lub
ukośnie. Wybór pieńków powinien być poparty obserwacją zachowań
kota.
Koty rasy maine coon znane są z tego, że zasypiają w przedziwnych
pozycjach i miejscach. Jeśli z jakichś przyczyn nie odpowiada to
współmieszkańcom, mogą oni zaoferować zwierzęciu alternatywne rozwiązanie.
Będące w sprzedaży miękkie i przytulne legowiska lub domki są silną
pokusą dla prawie każdego kota. W przypadku stwierdzenia niechęci
zwierzęcia do nowego miejsca do spania należy poeksperymentować z innym
jego usytuowaniem. Ciepła i nasłoneczniona lokalizacja w połączeniu
z zapachem kocimiętki jest z reguły wystarczającą zachętą.
Nawet właściciel maine coona stale przebywającego w domu powinien być
przygotowany na momenty, kiedy zwierzę, choćby na krótki czas, będzie musiało
opuścić mieszkanie. Na okoliczność np. wizyty w klinice weterynaryjnej kotu
należy zapewnić bezpieczny sposób transportu. Trudno jest przewidzieć reakcje
zwierzęcia na nowe otoczenie, dlatego z całą pewnością niewskazane jest
jego przenoszenie na ręku. Nieco lepszym wyjściem będzie zapakowanie kota do
dużego tekturowego pudła lub obszernej torby (oczywiście z odpowiednią
wentylacją). Trzeba jednak wyraźnie stwierdzić, iż w skrajnych sytuacjach,
takich jak wypadek drogowy, transportowane zwierzę będzie miało marne szanse
przetrwania bez szwanku. Z tego powodu każdy opiekun kota powinien posiadać
odpowiednią, dobraną pod względem wielkości przenioskę. Jej użycie
jest najbezpieczniejszą formą transportu domowych zwierząt. Przenioska zwykle
stanowi plastikową, otwieraną skrzynkę, wyposażoną w liczne otwory
wentylacyjne. Duża sztywność składanej z elementów konstrukcji zapewnia
kotu właściwe bezpieczeństwo podczas przenoszenia, a człowiekowi wygodę użycia
i łatwość przechowywania w domu.
W momencie zakupu kociaka nowy właściciel powinien uzyskać od sprzedającego
informacje dotyczące rodzajów przebytych szczepień i badań oraz ich
dokładnych terminów. Zazwyczaj notatki tego typu zawarte są w przekazanej
wraz ze zwierzęciem książeczce zdrowia. Dokument ten służy do rejestracji opieki
weterynaryjnej w ciągu całego życia kota. Często kolejne szczepienia
oznacza się poprzez wklejanie pochodzących ze szczepionek etykiet.
W ciągu pierwszych dni pobytu małego maine coona w nowym domu warto jest
odwiedzić klinikę weterynaryjną w celu przebadania zwierzęcia
i sprawdzenia wpisów z książeczki zdrowia. Wykryte podczas tej wizyty
problemy zdrowotne czy defekty mogą stanowić podstawę do ewentualnej reklamacji.
|